Dawid Ogrodnik i Justyna Wasilewska w biografii niewidomego jazzowego geniusza

12 października w Krakowie padnie pierwszy klaps na planie nowego filmu Macieja PieprzycyIkar. Legenda Mietka Kosza„. To historia zapomnianego niewidomego geniusza jazzowego fortepianu, w którego wcieli się Dawid Ogrodnik.

Zmarły w 1973 roku, w wieku zaledwie 29 lat Mieczysław Kosz od dzieciństwa cierpiał na postępującą chorobę, która spowodowała, że jako 12-latek całkowicie stracił wzrok. Wówczas z zamojskiej wsi trafił do ośrodka dla ociemniałych w Laskach. Mimo tego jako najmłodszy muzyk i pierwszy Polak wygrał prestiżowy festiwal jazzowy w Montreux, a jego gra zachwyciła samego Billa Evansa.

– Mietek mówił „uszy to moje oczy”. Razem z operatorem Witkiem Płóciennikiem będziemy starali się oddać ten jego sposób „patrzenia”. Kosz miał słuch absolutny. Ci, którzy go znali, wspominają, że potrafił założyć się o to ile osób jest w lokalu? A następnie bezbłędnie odpowiedzieć – mówi Maciej Pieprzyca. Reżyser chce przedstawić życie muzyka w formie dziewięciu epizodów kluczowych dla jego historii. – Kosz słynął z improwizacji i nasza historia też będzie miała strukturę nielinearną – dodaje.

Tytułową rolę w filmie Pieprzyca powierzył Dawidowi Ogrodnikowi, z którym wcześniej współpracował przy „Chce się żyć”. Na potrzeby roli w „Ikarze” aktor schudł 11 kilogramów, co sprawiło, że mocno upodobnił się posturą do Mieczysława Kosza. Jednak to nie wygląd zewnętrzny zdecydował o wyborze odtwórcy głównej roli. – Do zagrania tak trudnej i wymagającej drobiazgowego przygotowania roli potrzebowałem aktora, który ma na to pewną metodę,  jest totalnie pracowity i zdoła sprostać wyzwaniu. A Dawid jest aktorem do wielkich wyzwań – mówi reżyser.

– Nie sądziłem, że jako aktor będę miał okazję zagrać osobę niewidomą, w dodatku pianistę jazzowego. Jestem wdzięczny Maćkowi Pieprzycy, że ponownie mi zaufał i ruszamy w niesamowitą przygodę – dodaje Dawid Ogrodnik, który swoje przygotowania do roli zaczął od znalezienia klucza do muzycznej wrażliwości Kosza i podkreśla, że już to okazało się dla niego muzycznym wyzwaniem. – Dopiero jak przesłuchałem wielokrotnie jego nagrania, ale także płyty Billa Evansa oraz innych artystów, którymi Mietek się inspirował, zrozumiałem jego indywidualny styl przenoszenia pewnych nastrojów na klawiaturę.

„Ikar” będzie opowieścią o środowisku jazzowym, a na ekranie zobaczymy też takie autentyczne postaci, jak wspomniany Bill Evans czy Krzysztof Komeda. Z tym ostatnim Mieczysław Kosz zetknął się podczas Jazz Jamboree’67, a po jego śmierci zadedykował mu utwór „Odejście”. Do współpracy Maciej Pieprzyca zaprosił innego wybitnego pianistę – Leszka Możdżera, który choć ma w swoim dorobku wiele kompozycji filmowych, to jednak zaznacza, że tym razem mierzy się z innego rodzaju materią.  – Alfabet muzyki jazzowej uległ poważnemu rozwojowi od lat 70. Musimy więc trochę uwspółcześnić język Kosza starając się jednocześnie zachować pewne jego charakterystyczne frazowe zwroty, tak by ta głębia wypowiedzi była bardziej zrozumiała dla współczesnego odbiorcy – mówi i podkreśla, że cieszy go praca przy projekcie, który pozwoli odkryć szerokiej publiczności twórcę wraz z Komedą i Trzaskowskim tworzącego zjawisko zwane Polskim Jazzem. – Przyznam, że gdy podczas pracy nad filmem zacząłem wsłuchiwać się w muzykę Kosza, poczułem ogromny dramat tego człowieka, dosłownie czeluść cierpienia. Siłą jego było to, że potrafił przekuć tę energię na twórczość.  

Możdżer nie tylko aranżuje na potrzeby filmu utwory Mieczysława Kosza, ale także pełni pieczę nad pianistycznym przygotowaniem Dawida Ogrodnika oraz śpiewem Justyny Wasilewskiej. Aktorka wcieli się w towarzyszącą bohaterowi piosenkarkę Zuzę. Jej postać inspirowana była z kolei osobą wokalistki Marianny Wróblewskiej, która koncertowała z Mieczysławem Koszem.

W obsadzie filmu znaleźli się a także Piotr Adamczyk, Jowita Budnik, Jacek Koman, Wiktoria Gorodeckaja oraz dziecięcy aktor Cyprian Grabowski, którego zobaczymy w roli małego Mietka.

Producentem „Ikar. Legenda Mietka Kosza” jest RE Studio. Obraz powstaje w koprodukcji z Lightcraftem, TVP SA, Canal+, Mazowieckim Insytutem Kultury, Instytucją Filmową Silesia-Film, Krakowskim Birem Festiwalowym i firmą Next Film, która wprowadzi go na ekrany kin jesienią 2019 roku.

fot. Rafał Pawłowski/R Plus Jazz Photography

Dodaj komentarz